Blog, Z materiału

Plecaczek

 

 Dziś się rozpisywać nie będę ( wreszcie 😉 ).

Chciałam się tylko pochwalić nowym tworem, który powstał pod wpływem rozmowy dwóch mam o swoich dzieciach.

A konkretniej mojej i psiapsióły. Muszę dodać, że mam dziwny zwyczaj rysowania w trakcie rozmów – czy to telefonicznych, czy via internet. No i kiedy tak sobie plotkowałyśmy o naszych dzieciaczkach – ja oczywiście zaczęłam bazgrać po kartce, co po chwili zamieniło się w…

…plecaczek w kształcie autka :))

 
 
Wybaczcie jakość, ale przed wysyłką pod ręką miałam znów tylko telefon :/
 

 

 Nawet się śmiałam do psiapsióły, że jak mi się uda uszyć tenże twór (nie mówiąc jej nawet co powstało), to prototyp leci do jej młodszego synka.

Kurcze, i udało się – dokładnie takie jak nabazgrałam. Nie do końca równe i proste – bo z założenia miało przypominać trochę takie narysowane przez dziecko

 ( w sumie jakże inaczej :p ).

Słowo się rzekło i prototyp poleciał do cudnego chłopczyka, któremu mam nadzieję przyda się choćby do zabawy w „przekładanie zabawek”, ulubionej mojej M.

Z resztą… sami oglądajcie i oceniajcie jak chcecie 😉

 
Te zielonkawe „drzwi” są dodatkowo kieszonkami.

 

 
 
 

Miłego wieczorku i do następnego 😉

 
 
 
 
 

8 thoughts on “Plecaczek”

  1. Przepraszam ,że tak późno pozostawiam swój komentarz w tym miejscu, tym bardziej ,że jako mama obdarowanego tym 'dziełem' synka powinnam była jako pierwsza zdać relację z wizualnego i namacalnego efektu. No cóż, lepiej późno niż … później ;-).
    Plecaczek jest uuuuuroczy i co ważniejsze – oryginalny. Moje dziecko jest nim zachwycone. Dziękuję za taką niespodziankę , którą tym sposobem sprawiłaś nie tylko dziecku :-*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *