Blog

#shopping

 
 

  Zaszalałam ostatnio i kupiłam sobie….

😀

… nie, nie nowe ciuchy, buty, czy waciki 😉

 Oczywiście, że materiały. No i książkę jednej z moich ulubionych autorek – upolowaną w (ykhmm) moim spożywczaku za 9 zł 🙂

Z materiałków już coś powstało, ale jeszcze nie kompletne, więc cierpliwości – będzie i tu wkrótce. Taki smaczek na dziś wrzucam.

 

Ahhh, no i jeszcze przez zupełny przypadek znalazłam specjalne wydanie Mollie:

 
Dostępne również TU do przeglądnięcia, lub kupienia
 

 Widziałyście? Też macie? Jak dla mnie rewelacja. Choć nie czuję się tak całkowicie początkująca w temacie, to ilość zdjęć, opisów i tutoriali mnie zachwyciła. Musiałam kupić.

Miłego wieczorku

xoxo

 

8 thoughts on “#shopping”

  1. Nie ma czego zazdrościć, nigdy nie jest za późno na naukę… ponoć 😉 A ze wszystkich rzeczy jakie szyłam do tej pory, to chyba patchwork najbardziej lubię. Zdrowiej 😉

  2. Już widzę jakie cuda z tego powstaną, też zazdroszczę umiejętności szycia, niby można się nauczyć, ale kiedy, jak ciągle tyle zaległych spraw 😉

  3. No Ty na pewno masz teraz wiele na głowie, jak każda przyszła mama. Ale wiesz co, ja nauczyłam się szyć zaraz po urodzeniu córci 😉

  4. Właśnie się zastanawiam nad tym wydaniem – skoro polecasz to chyba kupię 😀
    P.S: Też uwielbiam takie zakupy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *