Blog, Z materiału

Słowo się rzekło :)

 
 

 Halo, zagląda ktoś tu o tej porze w piątek? 😀

Pewnie nie, lepsze rzeczy do roboty, hihi. Ale może w weekend któraś z Was kuknie przy kawce/herbatce. A przecież obiecałam pokazać twory z zakupionych ostatnio materiałków 🙂

Przede wszystkim wybaczcie, że dopiero dziś, ale przyznam się wam szczerze – od poniedziałku jestem „słomianą wdową” i usiłuję jakoś ogarnąć cały ten temat. Dla mnie to całkowita nowość. Będąc samą z dwójką dzieci i psem, czasem ciężko jest sprostać rzeczom na pozór oczywistym i prostym …gdy się działa wspólnie z drugą połówką. Jednak najgorętsza część tygodnia minęła, a ja jakoś dałam radę i mnie samej dała dużą satysfakcję 😉 Dzieciaki nie narzekają – a przynajmniej na mnie, bo na brak taty i owszem – czyli chyba wspólnie daliśmy radę. Wiem, że są wśród Was kobietki takie, dla których to norma i chleb powszedni, a na moje powyższe literki możecie powiedzieć co najwyżej : „pfff”. Jednak ja się dopiero oswajam z tematem – do tego absurdalnego stopnia, że cieszyłam się jak małe dziecko kiedy sama zaparkowałam auto w garażu (podjazd na moje oko pionowo do góry) i co lepsze… na drugi dzień z niego wyjechałam 😀

No dobra, ale nie takimi poczynaniami miałam się dziś chwalić, tylko tymi bardziej krawieckimi.

A wiec – ta dam!!

 

 

Za blisko? Hihi, no dobra złośliwiec jestem 😉

 
 
 

 Znów coś dla Majci 🙂 Moja Malizna dostała jakiś czas temu nowe łóżeczko do pokoju wykonane wspólnymi ręcami ślubnego i moimi, ale do teraz nie miała odpowiednich rozmiarów pościeli. Wciąż spała pod mini kołderką z „niemowlęcego” łóżeczka. Aż babcia nie wytrzymała i kupiła jej kołdrę poważniejszych rozmiarów, tylko trzeba było kupić/uszyć do tego pościel. No to teraz jest 😉 A ponieważ Maja ma cały pokoik biało-pastelowy, to pomyślałam, że te ciemniejsze kolory na pościeli dodadzą charakteru…przynajmniej nocą. Ale spokojnie, już jest druga w „produkcji” – zdecydowanie jaśniejsza 😉 I tak, wiem że te niebieskości i granaty, to bardziej do chłopięcego pokoju. Ale moja eM takie kolory najbardziej ceni (wpływ brata, czy jak?).

 

A Wy jak sądzicie? Pasuje, czy przekombinowałam z tymi paskami?

No to zmykam, nacieszyć się weekendową obecnością mojej lepszej połówki…

Dobrej nocy/Miłego dnia/Perfekcyjnego weekendu (pomimo zmiany czasu) 😉

 

8 thoughts on “Słowo się rzekło :)”

  1. Sobota jest. Kawa jest! To czytam:) Nie uważam, żeby niebieski był zarezerwowany dla chłopców. Sama jako dziecko najbardziej lubiłam niebieski. Mój synek znowu jeśli np dostanie wybór w jakim kolorze mamy kupił piłeczkę, często wybiera różowy. Pościel fajnie wyszła a Maja pewnie szczęśliwa, że ma w takich kolorkach jak lubi.

    Ściskam
    Karolina

  2. A wiesz, że u mnie to tak właśnie wygląda? Maja uwielbia wszelkie niebieskości i szarości, natomiast Oli jak był mały to tylko różowe rzeczy przygarniał 🙂 Miło mi, że się pościel podoba – a Maja już nie chce z łóżka wychodzić, hihi. Uściski

  3. A mój synuś rewelacyjnie prezentuje się w moim pudroworóżowym kominie, więc zawsze pożyczam Mu gdy wychodzimy na spacer. 😉 🙂
    Półeczki nad łóżkiem są przegenialne! <3
    Pozdrowionka,
    Katarynka

  4. I brawo, nie ma co się sztywno trzymać utartych zabobonów 😉 Miło mi że półeczki się podobają. Trochę nad nimi siedziałam, ale teraz mam ogromną satysfakcję widząc je u Mai. Uściski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *