Blog, Z materiału

Ko…ko…kocham wiosnę!

 A w zasadzie to wszystkie pory roku, po za … latem (niestety za mocno daje mi się we znaki, szczególnie uczuleniem przy intensywnym słońcu) :/ Ale to właśnie wiosną, tak jak przyroda, budzę się do życia. Zachwycam się każdym pączuszkiem na drzewie/krzaku i co raz zieleńszą trawą. No i ptaki…uwielbiam jak śpiewają nawet o 5 rano pod oknami 🙂 Wszelkie „ochy” i „achy” można ode mnie usłyszeć, kiedy odkryję pierwsze kwiaty rozkwitające w moim (mini) ogródku.  Tak jak od wczoraj piękne żonkile, przyprawiające mnie o mega wielgachny uśmiech na pysku, kiedy rano obok nich przechodzę.



 Przy tych pierwszych zwiastunach wiosny zawsze mam dylemat – ściąć kilka do wazonu i postawić w pokoju by cieszyć oko aż uschną, czy może jednak zostawić tam gdzie rosną, jako przelotną chwilę radości ale jakże cenną?

  Jak wspomniałam, to jest ten czas kiedy i ja się budzę do życia po sennej zimie. I kiedy tylko pierwsze mocniejsze promyki słońca zaczęły przebijać się przez firanki w pokoju, aż bardziej zachciało się pracować… przy maszynie 🙂 Co się dobrze zgrało z zamówieniem jakie mi się trafiło przez przypadek.

 
 

 Pewna baaaardzo sympatyczna mamusia 😉 potrzebowała kołderki dla swojego przedszkolaka. Takiej co to będzie ciepła, nie za duża, łatwa do wyprania, no i nie za mocno krzykliwa w kolorach.

 
 

Z rozpędu powstał patchworkowy komplecik 😀

 
 

Wszystko razem pozszywane, żadnych poszewek. Gotowe do słodkich drzemek w przedszkolu, a potem szybkiego przeprania w domku 🙂 Mamusia zadowolona, dziecięciu dobrze się śpi, a ja mega szczęśliwa że sprostałam oczekiwaniom. Dziękuję S – szczególnie za super miły kontakt!

W między czasie mojego „przebudzenia” powstało jeszcze kilka innych rzeczy – i na zamówienie i do mojego domu. O czym już kolejne wpisy dla Was tworzę 😉 Ale dziś na koniec pokażę jeszcze co mi potrafi dziwnego do głowy wpaść, bo: „Ko…Ko…Kocham wiosnę” 🙂 🙂 🙂

 
 

A to wszystko przez to, że ostatnia niedziela była totalnie niewiosenna i ponura…no nudziło się babie w domu, a dzieci wolały bawić się razem, nie z mamą :/

 
 
 
 

Wielu wiosennych dni kochani, no i do następnego 😉

Uściski



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *