Blog, Tutoriale, Z materiału

Gwiazdki wciąż mi w głowie.

Witajcie w Nowym Roku 🙂

Wszyscy wypoczęci? Miniony rok rozliczony? Plany na 2016 rok poczynione?

banka
 

 Cóż, ja z pewnością nie mogę powiedzieć, że 2015 był dla mnie łaskawy. Dał się mocno we znaki, na koniec nie oszczędzając nawet Świąt. Ale im więcej o nim myślę, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że dał mi przy okazji mnóstwo siły. I przede wszystkim wiarę w siebie samą. Czyż to już nie jest wystarczający plus by w Nowy Rok wejść z optymizmem? 🙂 Tego się będę trzymać! Lista planów poczyniona. Wiem czego chcę od siebie i od 2016 roku. Basta! Koniec rozmyślań, czas na działania.

A Święta już może i minęły, jednak gwiazdki wciąż mi w głowie 😉 I choć styczeń ma dopiero kilka dni, to w moim szwalniczym kąciku, znajdzie się teraz ich całkiem pokaźna górka. I tak w trakcie szycia gwiazdek sensorycznych dla małych bąbelków pomyślałam, że pokaże tu krok-po-kroku jak ja to robię – choć zapewne nie będzie to żadna rewolucja, hihi.


gwiazdka1


No to po kolei 🙂

Krok 1 – szablon. Zwykle, gdy wpada mi coś do głowy, rysuję sobie sama. Ale tym razem chciałam równiutkiej gwiazdki, dlatego w ruch poszedł GIMP i drukarka.

Krok 2 – wycięcie bawełny od szablonu.


gwiazdka2

 Krok 3 – ometkować 😉 przyszpilić, zeszyć. Do prawej strony jednej wyciętej gwiazdki przypinam metki, do tego przykładam drugi kawałek materiału – oczywiście prawymi stronami do siebie. No i zszywam dookoła, zostawiając kawałek żeby można było wywinąć.


gwiazdka3

Krok 4 – obcinam rogi i nacinam materiał tam gdzie kąty. Ładniej się wówczas układa materiał po wywinięciu.


gwiazdka4

gwiazdka5

Krok 5 – wypychanie. Część gwiazdek wypychałam antyalergiczną kulką silikonową + mała plastikowa grzechotka. Z innym wypełnieniem pokażę jeszcze poniżej.


gwiazdka6

Krok 6 – zaszycie dziury ręcznie. Ścieg kryty robi tu swoje.


gwiazdka7
gwiazdka8
gwiazdka9
Ja nad swoim muszę jeszcze popracować 😉

GOTOWE.

 Powstała jeszcze jedna wersja gwiazdek. Tu wypełnieniem jest owata i szeleszczący celofan.

 W skrócie mówiąc – po wycięciu gwiazdek z bawełny, wycinam według tego samego szablonu jeszcze z owaty, a celofan trochę większy.


gwiazdka10
Tu akurat przymiarki 🙂
gwiazdka11

gwiazdka12
Tu widać przyszpilone metki 😉

 Układam warstwy: owata, celofan, bawełna prawą stroną do góry (z przyczepionymi metkami) i drugi bawełniany kawałek prawą stroną w dół. Przyszpilam, zszywam wszystkie warstwy razem, zostawiając „dziurę” by można było wywinąć. No i zaszyć ściegiem krytym.


 Niestety nie udało mi się zrobić poprawnych zdjęć samej gwiazdki z owatą. Światło mi już całkiem uciekło. Dlatego tu jedno z ostatnich, ze śliniaczkiem do kompletu 😉

Ależ się rozpisałam dziś. Mam nadzieję, że nie zanudziłam? No i przede wszystkim, że jest to napisane zrozumiale? A  może powinnam jednak krócej? Dajcie znać. Będę naprawdę wdzięczna.

 

PS.: Gwiazdki zgłoszone na Link Party #8 na blogu MamaMi – zaglądnijcie, są tam pięknie uszyte rzeczy 😉









10 thoughts on “Gwiazdki wciąż mi w głowie.”

  1. Dziękuję 🙂 Celofan fajnie szeleści, tylko trzeba uważać przy praniu bo niestety igła go mocno narusza na szwie i potem się zwija w pralce. Lepsze pranie ręczne 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *