Blog, Z materiału

Bo koloru mi trzeba.

Uwaga! Będzie moc kolorów, więc co wrażliwsi proszeni są o opuszczenie tego wpisu…i przejście na bardziej stonowany w barwach 😉

W ostatnich dniach wpadłam w szał otaczania się kolorami. Ich zdecydowany  brak za oknem mocno daje mi się we znaki. Do tego jeszcze te wszem ogarniające nas wirusy… ehhh. Skutek – cokolwiek mi przyszło do głowy żeby uszyć i ilekroć sięgałam po materiał, było mocno związane z kolorami – pastelowymi, świeżymi, radosnymi. Bo KOLOR to właśnie to czego mi teraz trzeba! Więcej koloru! Oto dowód 😉


kolorowepodkladki1

 

 Pierwsze pod igłę poszły podkładki pod talerze.

Dawno już żadnych nie szyłam. A poprzednie (które można zobaczyć TU)są nadal w użyciu. Jednak już się ciutkę… opatrzyły, że tak to ujmę.


kolorowepodkladki2

Nawet się wpisują w klimat wielkanocny.


kolorowepodkladki3
kolorowepodkladki4
kolorowepodkladki5
kolorowepodkladki6

 Każda w tej samej kolorystyce, ale w różnych kombinacjach. Jedyne co mają wspólnego, to żółty tył w kwiatki z aplikacją zająca.

Skoro już uszyłam nowe podkładki pod talerze, to do kompletu powstały…


kolorowepodkladki7

podkładki pod kubki.

Oczywiście też domkowe 😉


kolorowepodkladki8
kolorowepodkladki9

A ponieważ już wyciągnęłam z półki te wszystkie pastelki i zbliżają się Święta, nie mogło zabraknąć milusich futrzaków, tak bardzo kojarzących się tymi dniami.


kroliczagirlanda1
kroliczagirlanda2

kroliczagirlanda3

 Dobra, będzie tych kolorów. Jeszcze ktoś oczopląsu dostanie 😉 Hmmm…a może by tak jeszcze jakieś kurczaczki, jajeczka, gąski?… hihihi

 

Na koniec mam jeszcze nowinkę. Gdyby komuś się spodobały takie podkładki czy zajączki i zapragnął takowych dla siebie, zapraszam do mojego nowego miejsca w sieci – SHOWROOMu NA EZEBEE 😀



4 thoughts on “Bo koloru mi trzeba.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *