Chaos
Blog

Muszę to ogarnąć!

 Wrzesień, szkoła, szaleństwo zakupów, wyprawki, coraz więcej rzeczy… AAAAA… Ogarniacie to wszystko mamy?? Szczególnie to co się dzieje w dzieciowych pokojach? Ja chyba absolutnie NIE. Tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego, weszłam do pokoju Mai… i złapałam się za głowę.

 Trochę czasu już minęło odkąd przemalowałam jej meble i zrobiliśmy ze ślubnym łóżko i półki na książeczki z palet. A tak ładnie było (noo może nie koniecznie na tych zdjęciach, hihi)…

 Postanowiłam więc zabrać się za temat od początku, czyli poszukać wszelkich informacji na temat organizacji dziecięcego pokoju. A gdzie najlepiej takowych szukać? No jasne, że na Pinterest 😉 Pokażę Wam te, które mnie osobiście najbardziej przypadły do gustu. A jeśli któraś z Was boryka się z tym samym problemem, to może też coś tu znajdzie dla siebie. Albo podzieli się swoimi informacjami/wpisami/pomysłami w komentarzu? 🙂

 PRIMO!!!

Miliony mini zabaweczek i klocków Lego!!! Ja już nie ogarniam skąd to moje dziecię to wszystko bierze. A co gorsza – jakim cudem wie dokładnie jakie ma??!! No nie ma szans na „usunięcie” choćby części tego wszędobylskiego okropieństwa. Trzeba cierpliwie przeczekać aż się znudzi. A w tym czasie mogą się przydać:

Mata na zabawki

[po kliknięciu na każde zdjęcie – przekieruje Was do źródła]

Mata na zabawki

Maty – sprawdzają się zarówno przy mini zabaweczkach jak i klockach, których swoją drogą również nie brakuje u Mai. Świetna sprawa zarówno do pokoju dziecka, ale też do przenoszenia w inne części mieszkania/domu – co jak wiadomo nie jednej mamie, zdarza się nagminnie.

Jeśli jednak zdecydujemy się na bardziej stacjonarne przechowywanie, to wszelkiego rodzaju schowki będą mile widziane. Takie do których wystarczy wrzucić i nie zamęczyć dziecia czasochłonnym sprzątaniem pokoju. Coś jak te poniżej…

Taki z siedziskiem podoba mi się wybitnie. Chyba muszę „pognębić” ciut ślubnego 😉

A do tego schowek pod łóżkiem 😀 Tam zawsze ukrywają się niezłe skarby.

schowek na zabawki

Ta ściana pełna schowków i na dodatek tak fantazyjnych absolutnie skradła moje serce <3 Niestety obawiam się, że wówczas Mai nie zostało by za dużo miejsca w pokoju na samą zabawę. Hmmm, może to jest sposób? hihihi

 SECUNDO!!! 

Pluszaki!! Setki tysięcy pluszaków! I wciąż przybywa. Do tego wszystkiego, Maja uwielbia gdy są blisko łóżka, by w razie potrzeby móc szybko jakiegoś porwać wprost pod kołderkę.

sc

Spodobał mi się taki pomysł, szczególnie, że u Niej w pokoju już wisi taki baldachim i to nie nad samym łóżkiem. Niestety ładnie to wygląda przy mniejszej ilości pluszaków. W przeciwnym razie – masakryczna pluszakowa bomba :O

 schowek na pluszaki

Ale już takie „zoo” pluszaków. Czyż nie jest urocze? Tylko zdecydowanie w wersji białej 😉

poducha na pluszaki

Albo poducha do siedzenia wypchana miśkami? To nawet byłby o tyle fajny pomysł, że może nie kurzyły  by się tak bardzo. No i które dziecię nie lubi mieć na podłodze wielkiej poduchy do siedzenia?

TERTIO!!! 

Kredki, pisaki, kredy, farby…etc. Są wszędzie. Swoją drogą, że muszę najpierw zainwestować w jakieś już bardziej poważne biurko dla mojej zerówkowiczki. Ale zanim to nastąpi:

organizacja kredek

Słoiki wszelkiej maści są urocze (szczególnie te 🙂 ), choć obawiam się, że jednak wciąż mało odpowiednie dla sześciolatki w pokoju.

organizacja kredek

Puszki wydają się być już bardziej odporne na ewentualne upadki. Wystarczy pomalować i od razu ładniej – trzeba tylko pamiętać o dokładnym wyszlifowaniu wewnętrznych krawędzi, żeby się dziecię nie skaleczyło 😉

organizacja kredek

Taki drewniany stojaczek spodobał się skolei Mai 🙂

organizacja kredek

Wiem, znów te słoiki 🙂 Ale bardziej podoba mi się taki podział kredek na kolory (no dobra, ta skrzyneczka też). Szkoda, że długo by to nie trwało …

organizacja kredek

Chociaż, może w takiej wersji by jednak przeszło? 😀

 Wspomniałam tylko o trzech składowych pokoju Mai, najbardziej MNIE drażniących, a kilka jeszcze by się znalazło. Jednak zapewne same wiecie, że jest taki ogrom kreatywnych kobiet w sieci iż inspirować można by się w nieskończoność, a tu trzeba działać!!! No i to kolejny powód, dlaczego Wam to wszystko piszę. Mam taką cichą nadzieję, że jak pokażę tu co chcę zrobić, albo raczej z czym się zmierzyć to ruszę cztery litery do działania. Bo jak się już rzekło „A”, to trzeba by też i „B” powiedzieć – prawda? Więc proszę mnie tu trzymać krótko za… no wiecie 😉 i domagać się wpisu z wykonanym zadaniem. No MUSZĘ to ogarnąć!

podpis_zsercem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *