silhouette1
Blog, Z materiału

Projekt silhouette

Jakiś czas temu wpadł mi do głowy pomysł by wykorzystać w swoich uszytkach motyw silhouette.

Lubię kombinować, mieszać różne techniki. Naszywać aplikacje, które nie są idealnie obszyte, tylko jakby porysowane ciemniejszą nitką. Silhouette chodził mi po głowie już spory czas, więc w końcu zasiadłam do maszyny by nareszcie zrealizować pomysł.

Jeśli zastanawiasz się co to takiego silhouette, już spieszę z krótkim wyjaśnieniem…

silhouette1

W  skrócie

jest to zarys postaci, zwierzęcia, przedmiotu, czy sceny. Jednokolorowy, przeważnie czarny, wyraźnie odznaczający się od tła. W drugiej połowie XVIIIw. modne były portrety z profilu, będące tanią wersją portretu miniaturowego. Artysta mógł wykonać taki portret w ciągu kilku minut, szkicując sam obrys osoby by potem zamalować go na czarno. Jednak klasyczne portrety silhouette były nie tylko rysowane czy malowane, ale również wycinane (!!) z ciemnego papieru i przyklejane na jasne, najczęściej białe tło. Polecam poszukać sobie takich portretów właśnie z XVIII/XIXw. Niektóre są na prawdę misterne.

Jak to silhouette wyszło u mnie?

No cóż, mojej wersji silhouette może daleko do misterności, ale i tak jestem zadowolona z efektu. Umyśliłam sobie ozdobne poduszki do sypialni, a do projektu niecnie wykorzystałam prywatne dzieci, które wyjątkowo nie oponowały przed robieniem im zdjęć. Pewnie dlatego, że nie prosiłam po milion razy o suszenie ząbków do obiektywu 😉 Efekt „sesji”…

Silhouette_Oli

Starszy jakoś wytrzymał.

Silhouette_Maja

Gorzej było z Młodszą. Zarykiwała się od śmiechu. W końcu się udało zrobić zdjęcie z profilu, bez wystających ząbków.

Zdjęcia przeszły małą obróbkę w PhotoScape X – jasność, kontrast i nasycenie na maksa tak by z moich dzieci powstały tylko czarne postacie. Wycięłam same główki do ramion i wydrukowałam. Tego dnia akurat drukarka nie bardzo chciała współpracować, ale potrzebowałam tylko wyciąć szablon więc jakość druku tu nie przeszkadzała, mogła sobie marudzić do woli.

Silhouette_druk

Potem taki szablon przyłożyłam do materiału – oczywiście jeans z odzysku 😉 – wycięłam, złapałam fastrygą do materiału na poszewkę poduszki, no i pod maszynę.

Silhouette_Oli1

 

Silhouette_Maja1

Przy części włosów nie obszywałam już zygzakiem, tylko ściegiem prostym, bo chcę by jeans się wystrzępił po praniu. Na koniec tylko zrobić z tego poszewkę i przyszyć zamek.

W efekcie końcowym

Mam nowiutkie ozdobne podusie z wizerunkiem moich ukochanych urwisów.

Silhouette_razem

Silhouette_razem1

Silhouette_Maja2

Silhouette_Oli2

Jak mi się zrobi smutno kiedy będą w instytucji państwowej, to się mogę wtulić 😉

Podpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *