Blog, Z materiału

Ogarniam vol.3

 Pamiętacie jeszcze moje próby ogarniania pokoju Mai? Jak nie to wskakujcie TU, TU i TU.

 Co rusz to przestawiam Jej rzeczy w pokoiku żeby stał się bardziej funkcjonalny, a przy okazji łatwy do sprzątnięcia. A ponieważ już jakiś czas temu powstały kolejne schowki i zostały intensywnie przetestowane, pozwolę sobie je dziś zaprezentować 😉

Czytaj dalej „Ogarniam vol.3”

poducha-schowek6
Blog, Z materiału

Ogarniam vol.1

Słowo się rzekło i małymi kroczkami zabieram się za ogarnianie pokoju Mai.

Przyznam, że nie łatwy to orzech do zgryzienia. Szczególnie gdy na wykonanie ma się niewiele czasu. Najchętniej to bym tam wpadła jednego dnia i wyszła dopiero po zorganizowaniu wszystkiego. Ale nie mogę, za to mam cel, który zamierzam wykonać choćby nie wiem co.

Postanowiłam zacząć od tego co mi najłatwiej przychodzi, czyli wszystkich tych „pomocników”, których mogę uszyć.

Czytaj dalej „Ogarniam vol.1”

quiet book1
Blog, Z materiału

Poczytaj mi mamo…czyli Quiet Book dla malucha.

 

 Dawno, dawno temu,

kilka postów, a nawet i kilka wzmianek na facebooku wstecz…pisałam Wam o Quiet Booku, który szyłam. I co? Cisza przez kilka miesięcy. Nie, nie zapomniałam. Jakoś tak się wszystko poukładało, że książeczka trafiła do głównego zainteresowanego dopiero parę dni temu. A bardzo mi zależało, żeby to właśnie On pierwszy zobaczył całość 🙂 Ale już spieszę, żeby i Wam pokazać. Nastawcie się więc na wiele zdjęć, a może i jeszcze coś?…

 

Czytaj dalej „Poczytaj mi mamo…czyli Quiet Book dla malucha.”

Gra w klasy
Blog, Z materiału

1,2,3…skacz i Ty :)

 Im goręcej, tym więcej do zrobienia, załatwienia, posprzątania, ogarnięcia – czy Wy też tak macie? Odnoszę ostatnio wrażenie, że w zimne dni jakoś to wszystko wolniej się dzieje, spokojniej. A może to tylko u mnie tak?

Wpadłam w jakiś szalony wir i nie wiem jak wyjść. Popołudniami, kiedy Maja wraca z przedszkola, mam jedynie siłę pójść z nią na ogródek i puszczać bańki mydlane, albo budować wieeeelgachne (w mniemaniu 5 latki) budowle z piasku. I tak dzień za dniem. O starszym nie wspominam bo to już nastolatek, który chce chadzać własnymi ścieżkami, a jakiekolwiek zainteresowanie ze strony rodziców traktuje jak atak na własną wolność. Dla Niego jest zarezerwowany dopiero czas wieczorny, kiedy robimy kolację i możemy na spokojnie pogadać co się działo danego dnia. Tylko weekendy są całkowicie zarezerwowane na ich pomysły. Ale czy to wystarczy?

 

IMG_2161_1

Czytaj dalej „1,2,3…skacz i Ty :)”