Blog, Z drewna

Rzecz o pewnych krzesłach …

 Ostatnio było sporo pitu-pitu o niczym, to dziś będzie konkret 😉

O pewnych pięknych ( w moim przekonaniu, oczywiście) krzesłach – sztuk 6 i koziołkach – sztuk 2. Właścicielką ich niestety nie jestem ja, a urocza kobietka, z którą wymieniłyśmy całe mnóstwo sms-ów i odbyłyśmy jeszcze więcej rozmów przez telefon. Wszystko po to by dogadać strategię odnowienia rzeczonych siedzisk „po babci” 🙂 Szczerzę żałuję, że  nie udało nam się w końcu spotkać, choć tak na prawdę nie mieszkamy od siebie nie wiadomo jak daleko. No cóż, życie pisze różne scenariusze to kto wie, może jeszcze kiedyś nam się drogi skrzyżują.

Wracając do samych krzeseł…za pomocą pośredników dotarł do mnie taki oto zestaw…

 
krzesla1
Wybaczcie, ale praca nad nimi tak mnie cieszyła, że wszystkie zdjęcia są robione telefonem 🙁

Czytaj dalej „Rzecz o pewnych krzesłach …”