szafeczkaM_11
Blog, Z drewna

Ogarniam vol.2

 Hellooo 🙂

Ciutkę mnie zassało, wiem. Ale to za sprawą pewnego drewno-podobnego paskudnika, natury iście wrednej. Zawzięłam się równie mocno, co on usiłował uprzykrzyć mi życie. Wygrana jest jednak po mojej stronie (juppiii) i dziś mogę Wam pokazać efekt końcowy.

Czytaj dalej „Ogarniam vol.2”

Blog, Z drewna

Rzecz o pewnych krzesłach …

 Ostatnio było sporo pitu-pitu o niczym, to dziś będzie konkret 😉

O pewnych pięknych ( w moim przekonaniu, oczywiście) krzesłach – sztuk 6 i koziołkach – sztuk 2. Właścicielką ich niestety nie jestem ja, a urocza kobietka, z którą wymieniłyśmy całe mnóstwo sms-ów i odbyłyśmy jeszcze więcej rozmów przez telefon. Wszystko po to by dogadać strategię odnowienia rzeczonych siedzisk „po babci” 🙂 Szczerzę żałuję, że  nie udało nam się w końcu spotkać, choć tak na prawdę nie mieszkamy od siebie nie wiadomo jak daleko. No cóż, życie pisze różne scenariusze to kto wie, może jeszcze kiedyś nam się drogi skrzyżują.

Wracając do samych krzeseł…za pomocą pośredników dotarł do mnie taki oto zestaw…

 
krzesla1
Wybaczcie, ale praca nad nimi tak mnie cieszyła, że wszystkie zdjęcia są robione telefonem 🙁

Czytaj dalej „Rzecz o pewnych krzesłach …”

Blog, Z drewna

Pokój Mai

 Jestem jestem, nigdzie znowu nie uciekłam 🙂

Dziś chcę pokazać moje poprawiane twory z drewna, czyli obiecane półki i mebelki u Mai w pokoju. Trochę czasu mi to zajęło, ale w końcu wszystko wylądowało na swoim miejscu. Jeszcze tylko mały dotyk dekoracji w postaci kilku zdjęć czy plakatów na gołych ścianach i wreszcie będę mogła powiedzieć, że na jakiś czas GOTOWE.

Chyba…

Bo ze mną to nigdy nic nie jest na 100% skończone. Zawsze mam ochotę coś dodać, albo przynajmniej raz na jakiś czas (nie zawsze odległy) poprzestawiać. Ale lubię gdy pokoje mają możliwość ewoluować wraz ze zmianą nastroju, pory roku, czy nadchodzącego święta. Wiecie jak jest 😉

To po kolei…

Jak to pewnie w wielu (a przynajmniej kilku mnie znanych) domach bywa, młodsze dziecię dziedziczy sporo rzeczy po swoim starszym rodzeństwie. Przygotowując jakiś czas temu pokój starszemu pod kątem szkoły, udało się wygospodarować jedną ścianę na zabudowaną szafę. W związku z czym „wyleciała” komoda i narożna szafa. Zostały gdzieś upchnięte w czeluściach domu, na zasadzie „przyda się” 😉

No i się przydało. Maja podrosła a mnie zamarzyła się wyprowadzka córy z naszej sypialni. Jak wspomniałam – trochę to trwało jednak wedle postanowienia, wszystko powstawało własnymi siłami i przede wszystkim z wykorzystaniem tego co już mieliśmy. Na pierwszy ogień poszła narożna szafa a zaraz po niej komoda – obie koniecznie!! do przemalowania. Marzy mi się jeszcze zmiana uchwytów, ale to przyszłościowy plan. 

Zdjęcia „przed” mam tylko komody, jednak myślę że nie trzeba będzie mocno ruszać wyobraźni 😉

 
 
 

Czytaj dalej „Pokój Mai”