Blog, Z materiału

Ko…ko…kocham wiosnę!

 A w zasadzie to wszystkie pory roku, po za … latem (niestety za mocno daje mi się we znaki, szczególnie uczuleniem przy intensywnym słońcu) :/ Ale to właśnie wiosną, tak jak przyroda, budzę się do życia. Zachwycam się każdym pączuszkiem na drzewie/krzaku i co raz zieleńszą trawą. No i ptaki…uwielbiam jak śpiewają nawet o 5 rano pod oknami 🙂 Wszelkie „ochy” i „achy” można ode mnie usłyszeć, kiedy odkryję pierwsze kwiaty rozkwitające w moim (mini) ogródku.  Tak jak od wczoraj piękne żonkile, przyprawiające mnie o mega wielgachny uśmiech na pysku, kiedy rano obok nich przechodzę.



Czytaj dalej „Ko…ko…kocham wiosnę!”

Blog, Z materiału

Dzieciowe zamówienia

 
 
  Mówiłam już kiedyś, że mam dwójkę wiernych – aczkolwiek wymagających – klientów? Oj tak, ich zamówienia dają mi nie raz porządną zagwozdkę. A są to oczywiście moje własne, prywatne dzieci. Nie ma opcji uszycia czegoś według własnej wizji, spokojnie i bez pośpiechu. Ale to w nich lubię najbardziej – przynajmniej nie dają mi spocząć na laurach 😉 Cały listopad przeleciał mi jak błyskawica i to w dużej mierze za sprawką tych moich urwisów i ich zamówień.

Młodsza potrzebowała kolejnej pościeli na zmianę – ale koniecznie musiała być z jej ulubionych starych poszeweczek.

Blog, Z materiału

Patchworkowa narzutka.

 

 Ponieważ w jednym z wyzwaniowych wpisów, znalazła się mała zajawka tego co ostatnio uszyłam, dziś pokażę Wam całość. A konkretnie narzutka do pokoju Mai. W sumie to spokojnie może robić też za kołderkę, bo jakoś tak z rozpędu kupiłam sobie dość grubą ocieplinę do środka 😀 Oczywiście nie byłabym sobą gdybym poszła na łatwiznę i ubzdurało mi się pod czaszunią, że lepiej będzie wyglądała z aplikacjami (gupia ja!). Testując przy okazji różne sposoby, powstało ich 12.

 

Czytaj dalej „Patchworkowa narzutka.”