Z Nowym Rokiem w nowe Trendy

Witajcie w Nowym Roku.

Po dłuższej ciszy witam Was serdecznie w mojej internetowej przestrzeni, a jako że co dopiero rozpoczęliśmy 2020 rok, pozwolę sobie złożyć życzenia by wszystkie plany dobrze się Wam realizowały, a ludzie wokół byli wyłącznie dobrego serca i zakręconej głowy.  

 Jak co roku o tej porze, zrobiłam gruntowne porządki w Pracowni – oczywiście z własnej woli, a nie pod przymusem US. Część materiałów trzeba było przemianować już na „resztki”, dzięki czemu inne ujrzały ponownie światło dzienne (OMG! kiedy ja coś takiego kupiłam? – nie schodzące z ust pytanie). Poukładałam wg koloru, jest pięknie, czyściutko i chce się działać!

 Przy okazji przeglądnęłam wszystkie moje zapiski w zeszytach z minionego roku. Szczególnie te z ostatniego kwartału – dotyczące wnętrz, ich kolorów, dekorowania i ogólnego dopieszczania kątów. Ku mojemu zaskoczeniu, nawet sporo się tego zebrało. Dlatego przy okazji rozpoczęcia Nowego Roku postanowiłam reaktywować bloga i dzielić się od czasu do czasu przemyśleniami na tematy około – wnętrzarskie 😉 

Klasyka w kolorze

 Zacznijmy od koloru roku wg Pantone, który swoją drogą wreszcie jest jakiś życiowy i możliwy do zastosowania. Sami eksperci z Instytutu twierdzą, że klasyczny niebieski symbolizuje spokój, trwałość i pewność. To także kolor nieba, co skłania do refleksji, pobudza kreatywność i otwiera na nowe doświadczenia. No ciężko się z tym nie zgodzić. 

kantonie_color

 Już od jakiegoś czasu widać we wnętrzach tendencje malowania ścian i mebli w odcieniach klasycznego niebieskiego.  Zaś jako uzupełnienie, dobrze widziane są ciepłe, wypalone pomarańcze, czy żółcie w miodowo – musztardowych odcieniach. Stanowią one akcent w dekoracjach domowych jak np. ozdobne poduszki na kanapach, pledy, tapicerka na mniejszych meblach, ramki na ścianach, czy gliniane i ceramiczne doniczki kwiatów. 

 Będąc przy dodatkach, należałoby wspomnieć jeszcze o powracających do łask fioletach. Tych ciemnych, ale również spłowiałych, bardzo jasnych, fioletowo – różowych odcieniach. Ostatnio na salonach widziane były chyba w czasach młodości naszych mam 😉  

 Ale klasyczny niebieski, to na szczęście nie jedyny główny kolor otulający pomieszczenia. Jest jeszcze zieleń. Piękna, głęboka, mocna w swojej wymowie, oraz ta jaśniutka, delikatna, pistacjowa. W zasadzie wszystkie jej odcienie są mile widziane zarówno na ścianach, przez meble, po roślinne dodatki. 

green_livingroom_2020

 

Meble wokół nas 

 Skoro o ciemnych kolorach mowa, to kto widział nowe wersje kolorystyczne kuchni? Tak właśnie, białe kuchnie odchodzą do lamusa ( na jakieś 5 lat pewnie). Teraz rządzą meble w odcieniach zieleni, granatu, grafitu. Im ciemniej tym lepiej. Również szafki z ciemnego, naturalnego drewna, albo chociaż drewniane dodatki w postaci półek. Bo jak ma być coś drewniane to tylko „na prawdziwo”, a nie oklejane podróbki. 

 Po za kuchnią coraz częściej napotykamy meble ciężkie wizualnie, geometryczne, zaokrąglone, drewniane. W opozycji do dotychczasowych modernistycznych – prostych i  laminowanych na wysoki połysk. Jakby nasze PRL-owskie lata ’80 powróciły – tylko oczywiście w lepszym guście xD

 

Dodać tu i ówdzie

 Wspomniałam o doniczkach w odpowiedniej kolorystyce, ale same rośliny i to w ilościach okazałych wiodą prym na salonach  już od jakiegoś czasu. Najlepiej z odmian wysokich, jak np. drzewko oliwne. Ale ogólnie roślin nigdy dość i można je wciskać w każdy wolny kącik. 

 Srebrne i miedziane akcenty. Błyszczące, wypolerowane wazoniki, świeczniki, małe dekoracje na podłodze. A dla tych co nie lubią „zimnych” dodatków, mile widziane we wnętrzach są trzcina i rattan, które się coraz mocniej zadomawiają. Nic dziwnego, skoro dobrze wpasowują się zarówno w stylu klasycznym jak i boho. No i pasują do roślin 🙂 

Podsumowując

 Oczywiście temat nie jest jeszcze wyczerpany. Mogłabym tu pisać i pisać o ozdobach na ściany, co na podłogi, jak dekorować okna, stoły. No i przecież o wzorach też nie pisałam… Ale nic straconego, wrócę 😉
 Tak od siebie dodam, że oczywiście w trendach można się odnajdywać, lub całkowicie je ignorować. Te ciągłe zmiany kolorów, wzorów, materiałów są po to byśmy mieli w czym wybierać i dokonywali tego według własnych potrzeb. Sama lubię łączyć ze sobą wzory i faktury materiałów by powstała z tego jedna patchworkowa całość.  A kolory wybrane na ten rok są bardzo przyjazne dla oka….subiektywnie rzecz ujmując 😉 

 Bawcie się dobrze dobierając ulubione kolory i wzory w swoich przestrzeniach, czy wyciągając na światło dzienne te dodatki, które w danym momencie współgrają z waszą duszą. 

Uściski posyłam,

Domi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *